27. Urlopowy zawrót głowy

Ehh, to już dwudziesty siódmy (czyli jubileuszowy jak każdy inny) wpis z cyklu „Wokół Komina”. Kto by pomyślał, że chłop się tyle nachodzi, żeby jakieś durnowate szmiry wstawiać ku uciesze gawiedzi… Hihi, nie no taki żarcik. Dziękuję, że jesteście ze mną i czytacie mojego bloga ❤ Po prostu musiałem wspomnieć o dwudziestce siódemce, bo wCzytajCzytaj dalej „27. Urlopowy zawrót głowy”

22. Z Wąbrzeźna. Po prostu

A więc (wiem, że nie zaczyna się zdania, ani akapitu, a tym bardziej całego rozdziału/książki od słów „a więc”, ale jest to celowy zabieg literacki, żeby wzbudzić Waszą czujność i zainteresowanie treścią) 😀 Zatem… A więc…. nadszedł ten marcowy okres w roku, kiedy to śniegi zaczynają się powoli roztapiać (cytując Georga Harrisona z zespołu TheCzytajCzytaj dalej „22. Z Wąbrzeźna. Po prostu”