27. Urlopowy zawrót głowy

Ehh, to już dwudziesty siódmy (czyli jubileuszowy jak każdy inny) wpis z cyklu „Wokół Komina”. Kto by pomyślał, że chłop się tyle nachodzi, żeby jakieś durnowate szmiry wstawiać ku uciesze gawiedzi… Hihi, nie no taki żarcik. Dziękuję, że jesteście ze mną i czytacie mojego bloga ❤ Po prostu musiałem wspomnieć o dwudziestce siódemce, bo wCzytajCzytaj dalej „27. Urlopowy zawrót głowy”

15. Pod górkę i z górki, przez wąwozy i nad kilkoma jeziorami do Konojad

Biorąc się za dzisiejszy wpis, doszedłem do wniosku, że niniejsza trasa jest bardzo analogiczna do poprzedniej. Jest dużo wody, jest grodzisko nad wodą, jest też trochę torów (nie tyle co ostatnio, ale zawsze); są też pola i lasy (te występują praktycznie zawsze, ale to inna sprawa) 😀 Wycieczkę rozpoczynamy na ulicy Wczasowej, mniej więcej przyCzytajCzytaj dalej „15. Pod górkę i z górki, przez wąwozy i nad kilkoma jeziorami do Konojad”