No witam. I znowu mamy do czynienia z enigmatycznym tytułem. Ale chyba już się przyzwyczailiście 😀 Jak zawsze wszystko wyjdzie w praniu. Chyba że ktoś nie ma pralki. Jakaś dziwna rzeźba w okolicy stacji Grudziądz Mniszek Dzisiejszy wpis jest dziełem przypadku. To znaczy przepraszam, źle się wyraziłem. Wpis nigdy nie jest dziełem przypadku. Tylko powstajeCzytajCzytaj dalej „Rozdział VI – Grudziądz Mniszek – Terespol Pomorski. Czyli Kobieca Zwariowana Nadwiślańska Włóczęga. I prawie „Riders on the storm”.”
Tagi archiwum: Pociąg
24. Deutsch Eylau – Hoheneck
Co ten Maron znowu Szprecha? Odwaliło dla chłopa od tego słońca i się przerzucił na język wroga? Czy z braku niemożności znalezienia zatrudnienia dla ludzi ze swoim wykształceniem porzucił ojczyznę i podjął dobrze płatną i prosperującą pracę u naszych zachodnich sąsiadów na zmywaku/jako opiekun i podcieracz starszych Pań? Nic z tych rzeczy. Po prostu chciałemCzytajCzytaj dalej „24. Deutsch Eylau – Hoheneck”
Dżibuti, Lesotho i Uzbekistan czyli Błękitem z Gronowa i Zielenią do… Zieleni. A właściwie do Zielenia
„Teraz tego Marona to już do reszty pogrzało. Co on się jakiegoś bezalkoholowego radlerka ożłopał? Czy miał krzywą fazę po trefnym towarze? No co on pierniczy za kocopoły. Jakie Dżibuti, jakie Lesotho? Uzbekistan to jeszcze coś tam kojarzę, to tam gdzie ruskie byli, tylko bardziej wp****u na dół. Ale tamte dwie pozostałe nazwy? Co toCzytajCzytaj dalej „Dżibuti, Lesotho i Uzbekistan czyli Błękitem z Gronowa i Zielenią do… Zieleni. A właściwie do Zielenia”
20. Walka z ostrym cieniem mgły, czyli z Górzna do Rybna (Pomorskiego)
Jeśli ktoś nie wie o co chodzi z „Ostrym cieniem mgły”, to albo nie ma Internetu albo korzysta z przeglądarki Explorer i nie jest na bieżąco. W skrócie jest akcja tego typu, że nasz były prezydent Andrzej Duda nagrał swego czasu Hot16Challenge. Jest to taki Internetowy łańcuszek, że ktoś sławny nominuje kogoś jeszcze bardziej sławnegoCzytajCzytaj dalej „20. Walka z ostrym cieniem mgły, czyli z Górzna do Rybna (Pomorskiego)”
Szlak Żółty (czy aby na pewno) z Torunia do Inowrocławia
Ehh i znowu ten Toruń. Co ten Gród Kopernika (który to notabene ma z tym miastem tylko tyle wspólnego, że się tam urodził i spędził kilkanaście pierwszych lat swojego życia), że ciągnie tam turystów, w tym także mnie? Pewnie chodzi o wspomnienia i sentyment do wycieczek szkolnych. W czasach kiedy jeszcze w Brodnicy nie byłoCzytajCzytaj dalej „Szlak Żółty (czy aby na pewno) z Torunia do Inowrocławia”
18. Podwójnie Letnio-Jesienna Prawie Pętla Ostródzka
Co to znowu za dziwny tytuł, co ten Maron za kocopoły znowu bajdurzy? Już spieszę z wyjaśnieniem. Człon „Podwójnie Letnio-Jesienna” wziął się stąd, że wycieczka miała miejsce latem, a pogoda była wtedy iście jesienna. A dzisiaj, czyli dzień wstawienia, a jeszcze ściślej mówiąc 21 września jest to przedostatni dzień astronomicznego lata, czyli właściwie już jesień,CzytajCzytaj dalej „18. Podwójnie Letnio-Jesienna Prawie Pętla Ostródzka”
Rozdział IV – Od 131 przez 208 do 201.
Znowu jakiś dziwny tytuł liczbowy. Co to, jakiś szyfr? Czy jakieś działanie matematyczne? Albo może jakiś Kod Ma Ronczi? Nieee. To są oczywiście numery linii kolejowych. Ale co gdzie i kiedy? Już tłumaczę. Zaczynamy w naszych ulubionych Laskowicach Pomorskich. Stacja w Laskowicach od strony wsi Ehhh te Laskowice. Las Palmas. L.A. Co się naczekałem tamCzytajCzytaj dalej „Rozdział IV – Od 131 przez 208 do 201.”
Rozdział III – Ostatnie podrygi linii nr 9
Ale że co? Dlaczego on pisze o linii 9, jak to miały być „Ballady okołomagistralne”, czyli linia 131? Już spieszę z wyjaśnieniem. Otóż jak pisałem we wstępie (możliwe, ze ktoś go nie czytał, bo nie wklejałem linka na fejsie 😀 więc czynię to teraz (https://maronwedruje.com/2025/06/12/zamiast-wstepu/) moim głównym celem jest dotrzeć do Gdańska. A linia 131CzytajCzytaj dalej „Rozdział III – Ostatnie podrygi linii nr 9”
Rozdział II – Morzeszczyn – Pelplin – Subkowy – Gorzędziej – Tczew
Zatem ruszamy z częścią drugą. Ostatnio po wyczerpującym rajdzie doszliśmy do Morzeszczyna. Dziś kontynuujemy. Dojazd do wsi jest podobny jak do Smętowa, czyli Arrivką do Laskowic i dalej PolRegio w kierunku Gdyni. Wysiadamy na piątej stacji. Jesteśmy już całkowicie w województwie pomorskim. Z peronu idziemy wzdłuż torów, mijamy wspomnianą już w pierwszym rozdziale fabrykę wodyCzytajCzytaj dalej „Rozdział II – Morzeszczyn – Pelplin – Subkowy – Gorzędziej – Tczew”
Zamiast Wstępu
Rozpoczynamy kolejną wycieczkę. A właściwie cały cykl wycieczek. Już od dawna kiełkował we mnie pomysł dotarcia z buta do Gdańska. Tylko na raz się nie da. Znaczy teoretycznie się da, tylko jest to wyczyn delikatnie mówiąc hardcorowy, trzeba by pokonać odległość około 200 km za jednym podejściem. Oczywiście jest to możliwe, ale dla tych IronCzytajCzytaj dalej „Zamiast Wstępu”