To jedziemy, znaczy idziemy. Tym razem… znowu do Iławy. Już tu byliśmy wielokrotnie. W tym roku: (https://maronwedruje.com/2025/03/17/wokol-komina-13-aczkolwiek-troche-szlakami-z-jablonowa-do-ilawy/), w zeszłym roku aż 2 razy: (https://maronwedruje.com/2024/05/19/szlak-zolty-czesc-1-ilawa-lubajny/) oraz (https://maronwedruje.com/2024/06/16/wokol-komina-12-sladem-dawnej-linii-kolejowej-nr-251-do-ilawy/) no i w 2023 też się zdarzyło (https://maronwedruje.com/2023/07/17/szlak-zolty-czesc-1-ilawa-ostrowite-kolo-jablonowa/). Co mnie tak do tego miasta ciągnie? To co lubię najbardziej, czyli jeziora i las. Chyba wszyscy to lubią, zwłaszcza jakCzytajCzytaj dalej „Szlak Niebieski/Zielony – Z Iławy nad Jeziorakiem i innymi jeziorami do Susza”
Tagi archiwum: turystyka
Szlak Czarny/Czerwony/Niebieski – Z Nowego Miasta Lubawskiego przez Wzgórza Dylewskie oraz śladami przedwojennej linii kolejowej do Samborowa
Jeśli widzimy w tytule NML (Nowe Miasto Lubawskie, byliśmy tu już kiedyś podczas wycieczki do Piaseczna (https://maronwedruje.com/2023/07/31/wokol-komina-5-nml-lidzbark-piaseczno/) oraz do Iławy (https://maronwedruje.com/2024/06/16/wokol-komina-12-sladem-dawnej-linii-kolejowej-nr-251-do-ilawy/), to wiadomo, że wycieczka musi odbyć się w dzień powszedni, bo tylko wtedy jeżdżą tam autobusy. Znaczy w weekendy też jeżdżą, ale pierwszy jest dopiero koło 10, więc trochę późno na całodzienne łażenie. MamyCzytajCzytaj dalej „Szlak Czarny/Czerwony/Niebieski – Z Nowego Miasta Lubawskiego przez Wzgórza Dylewskie oraz śladami przedwojennej linii kolejowej do Samborowa”
Szlak Niebieski/Żółty/Czerwony – Z Gronowa przez Chełmżę do Kornatowa
Jak do tej pory wszystkie trasy w tym sezonie były „wokół komina”. Ale ileż można się wokół niego kręcić. Grozi rzygiem. Także postanowiłem wziąć się za trasy znakowane, zwane też”szlakowymi”. Jedziemy autobusem do Gronowa. Znajduje się ono na drodze krajowej nr 15 przed Toruniem. Jest tam duży kompleks szkół zawodowych. Ogólnie to planowałem wyruszyć zCzytajCzytaj dalej „Szlak Niebieski/Żółty/Czerwony – Z Gronowa przez Chełmżę do Kornatowa”
15. Pod górkę i z górki, przez wąwozy i nad kilkoma jeziorami do Konojad
Biorąc się za dzisiejszy wpis, doszedłem do wniosku, że niniejsza trasa jest bardzo analogiczna do poprzedniej. Jest dużo wody, jest grodzisko nad wodą, jest też trochę torów (nie tyle co ostatnio, ale zawsze); są też pola i lasy (te występują praktycznie zawsze, ale to inna sprawa) 😀 Wycieczkę rozpoczynamy na ulicy Wczasowej, mniej więcej przyCzytajCzytaj dalej „15. Pod górkę i z górki, przez wąwozy i nad kilkoma jeziorami do Konojad”
14. Naddrwęczno – Nadbryniczno – Nadpissiakowo – Dwustuósemkowa Niedzielna Impresja o Poranku
Znowu tego Marona pogrzało, co on za dziwne tytuły wpisów wymyśla? Wszystko się wyjaśni wraz z czytaniem 😀 Obudziłem się przed 4 rano, jak to zwykle bywa przy Świętej Niedzieli. Pomyślałem sobie: „A c**j tam, trzeba iść na wycieczkę”. Poczekałem jeszcze troszkę aż się rozjaśni (bo nie ma co marnować baterii telefonu na zdjęcia wCzytajCzytaj dalej „14. Naddrwęczno – Nadbryniczno – Nadpissiakowo – Dwustuósemkowa Niedzielna Impresja o Poranku”
13. Z Jabłonowa nad Karasiem do Iławy
Pogoda, jak to pogoda – rządzi się swoimi prawami. Zwłaszcza w tym okresie. Nieprzypadkowe bowiem są przysłowia typu: „W marcu jak w garncu” albo „Kwiecień plecień bo przeplata, trochę zimy trochę lata”. Raz temperatura dochodzi do prawie dwudziestu stopni na plusie, a następnego dnia pada śnieg i jest trzaskający mróz. Nawet w ciągu jednego dniaCzytajCzytaj dalej „13. Z Jabłonowa nad Karasiem do Iławy”
Hala Miziowa – Pilsko i z powrotem
Kolejny dzień wyprawy rozpoczął się podobnie jak poprzedni o godzinie 6 rano. Nie było już słonecznie i bezchmurnie, jak to miało miejsce dnia poprzedniego, nie padało, za to na niebie pojawiły się małe obłoki. Ogólnie chcieliśmy jeszcze dzień wcześniej zaatakować ze schroniska szczyt Pilska, jednak stwierdziliśmy, że to bez sensu po tak długiej wyprawie jeszczeCzytajCzytaj dalej „Hala Miziowa – Pilsko i z powrotem”
Październikowo-Listopadowe Cmentarze
W związku z jutrzejszymi i „pojutrzejszymi” uroczystościami, to jest Wszystkich Świętych i Dniem Zadusznym (Nie, nie ma takiego dnia „Święto Zmarłych”) tematyka dzisiejszego postu może być tylko jedna. Ale nie mam tu na myśli naszych znanych i ogarniętych cmentarzy, które pewnie większość z nas w tych dniach odwiedza; ale stare i czasami zarośnięte nekropolie ewangelickieCzytajCzytaj dalej „Październikowo-Listopadowe Cmentarze”
Węgierska Górka – Hala Miziowa
Drugi dzień naszej wędrówki rozpoczęliśmy już o szóstej rano, gdyż mieliśmy pociąg o 6:50. Szybkie ogarnięcie, śniadanko, pakowanko i o wpół do siódmej byliśmy w drodze na dworzec, która jak już wspomniałem w poprzednim poście, zajmuje około 10 minut. Zatem po chwili byliśmy na miejscu. Przywitał tam nas piękny widok na jezioro Żywieckie, czego nieCzytajCzytaj dalej „Węgierska Górka – Hala Miziowa”
Dojazd do Pietrzykowic i spacer po Żywcu
Ehh, dawno mnie tu nie było, oj dawno. Ostatnia wycieczka miała miejsce prawie 3 miesiące temu, a dokładnie 15 czerwca. Była to trasa dawną linią kolejową numer 251 do Iławy. Przez ten czas lato przeleciało jak z bicza strzelił. Było ono bardzo pogodne i upalne, można powiedzieć, że aż za bardzo. Temperatura prawie cały czasCzytajCzytaj dalej „Dojazd do Pietrzykowic i spacer po Żywcu”