Dżibuti, Lesotho i Uzbekistan czyli Błękitem z Gronowa i Zielenią do… Zieleni. A właściwie do Zielenia

„Teraz tego Marona to już do reszty pogrzało. Co on się jakiegoś bezalkoholowego radlerka ożłopał? Czy miał krzywą fazę po trefnym towarze? No co on pierniczy za kocopoły. Jakie Dżibuti, jakie Lesotho? Uzbekistan to jeszcze coś tam kojarzę, to tam gdzie ruskie byli, tylko bardziej wp****u na dół. Ale tamte dwie pozostałe nazwy? Co toCzytajCzytaj dalej „Dżibuti, Lesotho i Uzbekistan czyli Błękitem z Gronowa i Zielenią do… Zieleni. A właściwie do Zielenia”

Szlak Żółty Część 5 – Golub-Dobrzyń – Toruń

Dawno nie było żółtego szlaku, a o „muszelce” to w ogóle nikt już nie pamięta. Dlatego postanowiłem przypomnieć sobie i Wam tę trasę 😀 Ogólnie zgodnie z logiką, jeśli jakiś szlak jest podzielony na kilka części, to powinienem go przechodzić „po kolei”, w tym przypadku ze wschodu na zachód, albo odwrotnie. Jedna z poprzednich wycieczekCzytajCzytaj dalej „Szlak Żółty Część 5 – Golub-Dobrzyń – Toruń”