13. Z Jabłonowa nad Karasiem do Iławy

Pogoda, jak to pogoda – rządzi się swoimi prawami. Zwłaszcza w tym okresie. Nieprzypadkowe bowiem są przysłowia typu: „W marcu jak w garncu” albo „Kwiecień plecień bo przeplata, trochę zimy trochę lata”. Raz temperatura dochodzi do prawie dwudziestu stopni na plusie, a następnego dnia pada śnieg i jest trzaskający mróz. Nawet w ciągu jednego dniaCzytajCzytaj dalej „13. Z Jabłonowa nad Karasiem do Iławy”

Hala Miziowa – Pilsko i z powrotem

Kolejny dzień wyprawy rozpoczął się podobnie jak poprzedni o godzinie 6 rano. Nie było już słonecznie i bezchmurnie, jak to miało miejsce dnia poprzedniego, nie padało, za to na niebie pojawiły się małe obłoki. Ogólnie chcieliśmy jeszcze dzień wcześniej zaatakować ze schroniska szczyt Pilska, jednak stwierdziliśmy, że to bez sensu po tak długiej wyprawie jeszczeCzytajCzytaj dalej „Hala Miziowa – Pilsko i z powrotem”

Październikowo-Listopadowe Cmentarze

W związku z jutrzejszymi i „pojutrzejszymi” uroczystościami, to jest Wszystkich Świętych i Dniem Zadusznym (Nie, nie ma takiego dnia „Święto Zmarłych”) tematyka dzisiejszego postu może być tylko jedna. Ale nie mam tu na myśli naszych znanych i ogarniętych cmentarzy, które pewnie większość z nas w tych dniach odwiedza; ale stare i czasami zarośnięte nekropolie ewangelickieCzytajCzytaj dalej „Październikowo-Listopadowe Cmentarze”

Węgierska Górka – Hala Miziowa

Drugi dzień naszej wędrówki rozpoczęliśmy już o szóstej rano, gdyż mieliśmy pociąg o 6:50. Szybkie ogarnięcie, śniadanko, pakowanko i o wpół do siódmej byliśmy w drodze na dworzec, która jak już wspomniałem w poprzednim poście, zajmuje około 10 minut. Zatem po chwili byliśmy na miejscu. Przywitał tam nas piękny widok na jezioro Żywieckie, czego nieCzytajCzytaj dalej „Węgierska Górka – Hala Miziowa”

Dojazd do Pietrzykowic i spacer po Żywcu

Ehh, dawno mnie tu nie było, oj dawno. Ostatnia wycieczka miała miejsce prawie 3 miesiące temu, a dokładnie 15 czerwca. Była to trasa dawną linią kolejową numer 251 do Iławy. Przez ten czas lato przeleciało jak z bicza strzelił. Było ono bardzo pogodne i upalne, można powiedzieć, że aż za bardzo. Temperatura prawie cały czasCzytajCzytaj dalej „Dojazd do Pietrzykowic i spacer po Żywcu”

Kapliczki 6

Jako że pogoda za oknem jaka jest, każdy widzi (czytaj upał, który odbiera chęć do leżenia, a gdzie tu mowa o łażeniu) wobec tego ostatnio mam fazę „chilloutową”. Dlatego po raz kolejny wracamy do cyklu z kapliczkami 😀 W tym poście będą dominować obiekty z województwa warmińsko-mazurskiego. Na początek piękna ceglana kapliczka z Matką BoskąCzytajCzytaj dalej „Kapliczki 6”

12. Śladem dawnej linii kolejowej nr 251 do Iławy

Kolejna wycieczka należy do kategorii „Wokół komina”, jednak równie dobrze mogłaby znaleźć się w wycieczkach oznaczonych, gdyż nie potrzeba do niej mapy i na prawdę ciężko się zgubić. Ale przejdźmy do konkretów. Jak możemy domyślić się z tytułu wpisu, wycieczka ta ma charakter wybitnie kolejowy. Tym razem nigdzie nie jedziemy, ani autobusem, ani pociągiem. ZatemCzytajCzytaj dalej „12. Śladem dawnej linii kolejowej nr 251 do Iławy”

Szlak Czarny/Zielony/Camino – Ze Smętowa Doliną Wisły przez Nowe do Grudziądza

Jak sobota, to tylko do Lid…. a nie czekaj, to nie ta śpiewka. Jak niedziela, to tylko wycieczka, wycieczka. Bo widoczki tam, lasy, ram pam pam pam. Znaczy w sumie ja byłem w sobotę, ale wstawiam w niedzielę, więc pasuje 😀 Po raz kolejny przekraczamy granice. Dosłownie i w przenośni. W przenośni, bo odwiedzamy noweCzytajCzytaj dalej „Szlak Czarny/Zielony/Camino – Ze Smętowa Doliną Wisły przez Nowe do Grudziądza”

Kapliczki 5

Wracamy do zapomnianego cyklu, mianowicie do Kapliczek. Zebrało mi się ostatnio trochę zdjęć tych obiektów, więc postanowiłem przypomnieć sobie i Wam „duchowe” wspomnienia. No to jedziemy 😀 Matka Boska z Jezuskiem i z okrągłym płotem. Znajduje się ona w Dębieńcu. Zdjęcie z 27 kwietnia 2024 roku. Tu troszkę bardziej w gablotce. Zdjęcie pochodzi z Zakrzewa,CzytajCzytaj dalej „Kapliczki 5”

Szlak Zielony 3 – Z Kowalewa przez Niedźwiedź i Rywałd do Jabłonowa

Na kolejną wycieczkę postanowiłem wybrać się święto kościelne, to jest Boże Ciało. Jak mawiał pewien elektryk spod Lipna: „Są plusy dodatnie i plusy ujemne” wyjazdu w taki dzień. Dodatnie są takie, że wiele dróg w okolicach kościołów jest zablokowanych, przez co można w spokoju obok nich przejść. A z ujemnych należy wymienić, że często sklepyCzytajCzytaj dalej „Szlak Zielony 3 – Z Kowalewa przez Niedźwiedź i Rywałd do Jabłonowa”