21. 30 na 20 Czyli Późnojesienne (albo przedzimowe) deszczowe bobrowanko nad Bachotkiem. I nie tylko, bo jeszcze inne sprawy

Co to znowu za po***** tytuł w trakcie świąt? Czy ten Maron znowu coś ćpiał? Owszem. Ćpię piękno otaczającej nas przyrody. Pochłaniam zapachy lasu. Zapachu pól raczej nie polecam, bo o tej porze roku, to przeważnie gnojówka. Ale wiosną i latem „można, jak najbardziej. Jeszcze jak”. „Nawet trzeba”. Nawiasem mówiąc, zawsze myślałem, że mój sezonCzytajCzytaj dalej „21. 30 na 20 Czyli Późnojesienne (albo przedzimowe) deszczowe bobrowanko nad Bachotkiem. I nie tylko, bo jeszcze inne sprawy”

12. Śladem dawnej linii kolejowej nr 251 do Iławy

Kolejna wycieczka należy do kategorii „Wokół komina”, jednak równie dobrze mogłaby znaleźć się w wycieczkach oznaczonych, gdyż nie potrzeba do niej mapy i na prawdę ciężko się zgubić. Ale przejdźmy do konkretów. Jak możemy domyślić się z tytułu wpisu, wycieczka ta ma charakter wybitnie kolejowy. Tym razem nigdzie nie jedziemy, ani autobusem, ani pociągiem. ZatemCzytajCzytaj dalej „12. Śladem dawnej linii kolejowej nr 251 do Iławy”