Szlak Żółty Część 2 – Iława – Ostrowite koło Jabłonowa

Był szlak zielony, był czerwony, był i niebieski, to teraz przyszła pora na żółty 😀 Przez okolice Brodnicy przebiega tylko jeden szlak w tym kolorze, ale za to nie byle jaki i wymaga on dłuższego opisu. Zatem żółty szlak sam w sobie nosi imię Franciszka Łęgowskiego i prowadzi z Samborowa koło Ostródy do Torunia przez Iławę, Radomno, Skarlin, Ostrowite, Górale, Ryte Błota, Bachotek, Tamę Brodzką, Brodnicę, Słoszewy, Radziki Duże, Golub-Dobrzyń, Ciechocin i Złotorię do Torunia i ma długość 191 km. Stanowi on część dwóch innych dłuższych szlaków, jednak nie pokrywają się one w stu procentach na niektórych odcinkach idąc inną drogą. I tak pierwszy z nich to europejski długodystansowy szlak pieszy E-11, który prowadzi z Tallina w Estonii do Hoek Van Hooland w Holandii (w Polsce odcinek z Ogrodnik do Słubic). Drugi to Camino Polaco, jeden ze szlaków w ramach dróg św. Jakuba, które prowadzą do Santiago de Compostella w Hiszpanii. W naszym kraju ten szlak również zaczyna się w Ogrodnikach i kończy w Słubicach. Ja sam póki co przeszedłem tylko w 3 etapach z Iławy do Golubia-Dobrzynia, zatem tylko tyle tu opiszę.

Pierwszy odcinek rozpoczyna się na dworcu PKP Iława Główna. Można dojechać tam z Brodnicy pociągiem z przesiadką w Jabłonowie, podobnie jak do Ostrowitego. Jednak Ostrowite jest pierwszą stacją po zmianie pociągu, a dalej mamy Lipinki, Biskupiec Pomorski (znany nam z zielonego szlaku) oraz Jamielnik (o którym jeszcze będzie mowa w innym poście). Kolejną stacją jest Iława. Wychodzimy z budynku dworca na plac z parkiem, idziemy około 200 metrów prosto ulicą Broniewskiego, następnie skręcamy w lewo zgodnie ze wskazaniami szlaku. Na początku tego etapu będzie nam towarzyszył szlak Camino Polaco, którego symbolem jest tak zwana Muszla Świętego Jakuba.

Dalej idziemy ulicą Wojska Polskiego wzdłuż torów, przechodzimy pod dwoma wiaduktami i po jednym przejeździe kolejowym (raz linia wspomniana już kiedyś linia 353 i dwa razy linia 9 Warszawa Wschodnia – Gdańsk Główny). Po drugim wiadukcie wchodzimy do lasu, gdzie nasz szlak skręca w lewo w szutrową drogę. Idziemy kawałek lasem i znowu dochodzimy do torów, jednak tym razem ich nie mijamy, jedynie idziemy wzdłuż wąską ścieżką (uwaga, po opadach mogą pojawić się w tym miejscu kałuże, mi się też to przytrafiło 😀 ) Po opuszczeniu terenów kolejowych wchodzimy znowu w las i mijamy zabagnione tereny, by osiągnąć Jezioro Łąckie

Idziemy dosyć stromym brzegiem wzdłuż jeziora, a następnie wzdłuż wypływającej z niej rzeczki o wiele mówiącej nazwie Struga 😀 Po drodze mijamy drogowskazy żółtego szlaku i Drogi E-11, które pozwalają nam ocenić ile drogi już za nami, a ile jeszcze musimy przejść.

Cały czas idziemy lasem, mijamy kolejny akwen, tym razem jezioro Czerwone. Później przechodzimy przez osadę Katarzynki z leśniczówką, robimy jeszcze kilka slalomów zawijasów by w końcu wyjść z lasu i dojść do wsi Nowy Ostrów. W międzyczasie jeszcze w lesie szlak Camino skręca w lewo i obchodzi jezioro Radomno, zaś szlak żółty idzie prosto przez wspomniany Nowy Ostrów i przechodzi charakterystyczną kładką przez jezioro. Tam znowu oba szlaki się spotykają, jednak tylko na chwilkę, bowiem dalej Camino prowadzi na Nowe Miasto Lubawskie.

Na drugim brzegu mijamy wieś Radomno z charakterystycznym kościołem pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa. Przechodzimy przez kilka zawijasów i wychodzimy ze wsi w pola. Tu zaczyna się według mnie bardziej nudny odcinek trasy, po drodze mijamy dawną linię kolejową 250 łączącą kiedyś Iławę Główną z Tamą Brodzką i dalej do Brodnicy. W województwie warmińsko-mazurskim linia na odcinku od Kaługi do Radomna starotorze zostało przekształcone w elegancką drogę rowerową z ławeczkami, śmietnikami i inną infrastrukturą, natomiast na terenie województwa kujawsko-pomorskiego, cytując klasyka „ahh… szkoda k***a gadać, szkoda sz…sz…czępić ryja, na prawdę”. Po minięciu ścieżki rowerowej przechodzimy przez wsie i osady: Szaleniec, Gryźliny z jeziorem o tej samej nazwie oraz Lękarty również z jeziorem i dochodzimy do wsi Skarlin. Warto tutaj wspomnieć, że od Iławy do Radomna szlak jest dosyć wyraźnie i często oznakowany, natomiast w dalszej części znaki na drzewach są mało wyraźne i prawdopodobnie nie odnowione (stan na lipiec 2022, może teraz już jest lepiej) 😛 W Skarlinie mamy kolejne spore jezioro, to jest jezioro Skarlińskie, skąd wypływa rzeczka Skarlanka, przepływająca przez nasze pojezierze i uchodząca do Drwęcy w okolicy Tamy Brodzkiej.

Następnie dochodzimy do drogi wojewódzkiej 538, przechodzimy przez osady Śluzka i Biedaszek, mijamy skrzyżowanie z drogą powiatową do Łąkorza, w którą skręcamy w prawo zgodnie z oznakowaniami szlaku. Po niecałym kilometrze znów skręcamy, tym razem w lewo i wchodzimy do lasu. Przez las idziemy około 6 km, znów musimy uważać na oznakowania, gdyż na tym leśnym odcinku jest sporadyczne i słabo widoczne. Przed końcem lasu krzyżujemy się z zielonym szlakiem i wychodzimy nad jezioro Łąkorz. Przechodzimy dalej przez wieś Łąkorek, tam droga szutrowa zamienia się w asfaltową. Na skrzyżowaniu szlak skręca w prawo, a my razem z nim w kierunku wsi Osetno. W Osetnie po raz kolejny skręcamy w prawo na skrzyżowaniu, tym razem drogowskazy prowadzą do Ostrowitego. Po drodze mijamy żwirownię by w końcu osiągnąć wieś od strony zachodniej, mijając przy tym wspomniane już kiedyś jezioro Ostrowite. Naszą trasę kończymy na dworcu PKP.

Długość trasy około 39 km

Opublikowane przez Maron_wędruje

Pochodzę z Brodnicy w kujawsko-pomorskim, lubię piesze wycieczki po okolicy i nie tylko

2 myśli na temat “Szlak Żółty Część 2 – Iława – Ostrowite koło Jabłonowa

Dodaj komentarz