Kolejna trasa prowadzi z Ostrowitego koło Jabłonowa (jeszcze jest Ostrowite koło Golubia i koło Rypina) niebieskim szlakiem do Brodnicy. Jest to według mnie jedna z ładniejszych tras w okolicy, prowadzi wzdłuż rzeki Brodniczki, nazywanej przez lokalnych Strugą Brodnicką, która łączy 8 jezior i stanowi jedną z rynien polodowcowych na Pojezierzu Brodnickim. Jeziora rynnowe charakteryzują się tym, że są stosunkowo długie, wąskie, głębokie i mają strome brzegi. Trasa zaczyna się na dworcu PKP Ostrowite. Dojedziemy tam pociągiem z Brodnicy. Z naszego miasta niestety jeżdżą obecnie tylko składy duńskiego przewoźnika Arriva w kierunku Grudziądza przez Jabłonowo Pomorskie, oraz jeden pociąg TLK z Gdyni do Katowic. Oczywiście biletu nie kupimy w kasie, bo takowa jest zamknięta od grudnia 2009 roku, więc musimy nabyć go w pociągu lub przez internet. Zatem wsiadamy w „arrivkę” i przez Najmowo i Konojady dojeżdżamy do Jabłonowa. Tam przesiadamy się na pociąg PolRegio w kierunku Iławy. Ostrowite jest zaraz pierwszą stacją, więc nawet nie warto siadać. Swój początek przy dworcu ma też szlak zielony, który prowadzi w lewo do Łasina, a nasz skręca w prawo przez tory kolejowe linii 353 do wsi Ostrowite. Przez pierwsze kilka kilometrów towarzyszy nam również szlak żółty. Najpierw mijamy Jezioro Ostrowickie. Nie należy ono do rynny brodnickiej, jednak jest bardzo malownicze. Dalej przechodzimy koło zabytkowego dworu, zabudowań byłego PGR-u oraz kościoła.

Tam wraz ze szlakiem skręcamy w lewo i mijamy kilka sklepów spożywczych oraz szkołę podstawową. Po około kilometrze żółty szlak skręcał w prawo, a niebieski w lewo. Dalej dochodzimy do jeziora Głowińskiego, które rozpoczyna zarówno rynnę brodnicką jak i drugą, prowadzącą przez jeziora: Ciche, Zbiczno i Strażym (gdzie z kolei oddziela się trzecia rynna rzeki Skarlanki) do Bachotka. Nad tym jeziorem mijamy też leśniczówkę Rosochy oraz tuje stanowiące pomnik przyrody. Następnie przechodzimy obok jeziora Mieliwo. Jest ono jedno z najmniej dostępnych jezior na pojezierzu, przez to panuje tam cisza i spokój. Stanowi ono również leśny rezerwat przyrody, utworzony w celu zachowania ze względów naukowych i dydaktycznych fragmentu lasu mieszanego z udziałem buka na granicy jego zasięgu na Wysoczyźnie Dobrzyńskiej. Kolejne jest jezioro Sosno – jedno z najdłuższych na pojezierzu. Od strony Zbiczna znajduje się kilka ośrodków wypoczynkowych. Przecinamy szosę ze Zbiczna do Sumowa, wchodzimy znowu do lasu i mijamy jezioro Łąki (Najmówko). Później przechodzimy przez wieś Foluszek, gdzie znajduje się średniowieczny gród o tej samej nazwie. Następnie szlak skręca w prawo i mijamy dwa małe okrągłe jeziorka – Czortek i Popek. Przypominają one oczka polodowcowe. Później znowu mamy na drodze kilka zawijasów, to znaczy zakrętów w prawo i w lewo, wychodzimy z lasu i mijamy wieś Anielewo. Stamtąd szlak kieruje nas już kierunku Brodnicy. Po drodze jest jeszcze jezioro Wysokie Brodno, jednak nie widać go bezpośrednio ze szlaku. Warto zatem na skrzyżowaniu skręcić w lewo według drogowskazów na Lisa Młyn i idąc kilkaset metrów dosyć stromym wąwozem z górki dochodzimy do miejsca, gdzie znajduje się zabytkowy młyn wraz z ośrodkiem agroturystycznym nad tym jeziorem. Wracamy do skrzyżowania i idziemy dalej przez las by dotrzeć do ostatniego na trasie jeziora Niskie Brodno. Leży ono już administracyjnie na terenie miasta Brodnicy. Znajduje się tu plaża miejska, która w 2022 roku przeszła renowację. Idziemy dalej i dochodzimy do miejsca, gdzie w poprzednim poście szlak czerwony odchodził od niebieskiego i idziemy dalej w stronę centrum.















Pamiętna trasa, właśnie wtedy zwichnęłam nogę 🤣
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Tak pędziłaś, to dlatego 😀
PolubieniePolubienie