Uwaga, specjalista mykolog, czy tam mykolożka (w dzisiejszych czasach lepiej użyć obu tych form) poszukiwany/poszukiwana na cito!!! A kim się taki specjalista zajmuje? Odpowiedź w tytule posta 😀 Bo jakkolwiek z jadalnymi sobie radzę i wiem, które zbierać, tak trujące i niejadalne są dla mnie czarną magią. Rozpoznaję parę muchomorów, które są łudząco podobne do tych zjadliwych, ale tak to generalnie jest fatalnie 😀 Zatem czekam na Wasze opinie/komentarze. Jedyne co mogę podać, to okolice i datę zbioru, a właściwie znalezienia, bo większość zostawiłem żeby rosły dalej 😀 Dobra, bez zbędnego bajdurzenia, jedziemy z tematem.

Jakaś purchawka? Okolice Brodnicy, a dokładnie Bobrowiska

Prawdopodobnie gołąbek. Okolice te same.

Ładny, szarawy, puchaty i prawdopodobnie niejadalny.



Te trzy akurat nie budzą wątpliwości. Czubajka kania, zwana przez wielu grzybiarzy sową. Smaczna, jadalna, bardzo dobra podsmażona w formie kotletów. Również znalezione na Bobrowiskach. Warto wspomnieć, że jest to bardzo malutki skrawek lasu, a zawsze obfituje w grzyby. Ta wycieczka miała akurat miejsce we wrześniu 2021 roku.

Yyyy… tak. Rosną na pniu, to może opieńki? 😀 Zdjęcie wykonane w okolicy Lembarga.
Uprzedzam wątpliwości i pytania, kolejne trzy zdjęcia będą na górze zaczernione, ale to nie wina światła, tylko pokrowca od starego telefonu, który był w stanie krytycznym i latał mi niemiłosiernie zasłaniając widoki 😀
I tak, wszystkie trzy fotki pochodzą z jednej wycieczki. Okolice Opalenicy i Moczadeł. Data wykonania – czerwiec 2022.

Coś bliżej niezidentyfikowanego. Prawdopodobnie krowiak podwinięty, czyli tak zwana olszówka. W niektórych atlasach grzybów występuje jako trująca, a w niektórych jako „tylko” niejadalna. Istnieją tacy, co podobno zbierają. Ja nie oceniam 😛

Purchawko podobny twór po raz drugi.

Prawdopodobnie jakiś czerwonawy muchomor.

Tym razem przenosimy się w szczyt sezonu grzybowego, czyli do września tamtego (tamtego w sensie 2022, nie poprzedniego) roku. I znowu purchawki… ehh.

Coś szarawe, ale bardzo ładne.

Zdjęcie niewyraźne, ale chyba widać. Kolejny opieńko-podobny twór.

I kolejny czerwony gołąbek.

Chyba jakiś podgrzybek. Nie wiem jaki, bo jest ich pełno, a każdy nazywa je inaczej.

Muchomor czerwony? Chyba najpopularniejszy gatunek tego grzyba, bardzo charakterystyczny i osławiony w mediach jako trujący, co jednak jest nieprawdą, bo dobrze obgotowany nadaje się do spożycia. Bywał często inspiracją w kulturze popularnej, na przykład w grze Mario główny bohater po jego zjedzeniu rósł, a Smerfy mieli domki w ich kształcie.
Aha, zapomniałem dodać, że powyższe wrześniowe fotografie zostały popełnione niedaleko Górzna (głównie Karw, Leśnictwo Nowy Świat i Wierzchownia).
To tyle na dzisiaj, zapraszam na kolejne części, bo na pewno będą!! ❤ 😀